O mnie

Moje zdjęcie
Kobieta wciąż zadziwiona otaczającym ją światem. Z wykształcenia archeolog, z wyboru Wolny Człowiek i Kustosz we własnym Muzeum. Z urodzenia Wrocławianka, z wyboru mieszkanka małej wsi. Na pytania miejskich kolegów: "co ty robisz do licha na tej wsi"??? odpowiada: "żyję!!!". Zawsze niepokorna i pozostanie taką do śmierci. Wyznaje w życiu maksymę: "Ludzie posłuszni żyją, aby spełniać oczekiwania innych. Nieposłuszni realizują swoje marzenia". Kobieta owa ma wciąż wiele pomysłów, które uparcie realizuje na powyższej zasadzie. Posiadaczka 2 psów i 1 Chłopa. Chce się dzielić z ludźmi swoim kawałkiem życia prowadząc Gospodarstwo Agroturystyczne, Muzeum Dwór Feillów oraz Hodowlę Psów Rasy Golden Retriever.

sobota, 27 października 2012

Lekka przesada!

Budzę się przed świtem, ale nie wstaję, jak zawsze, tylko przewracam się na drugi bok. Zmysłami, których nie mam, wyczuwam że coś jest nie tak z otaczającym mnie światem. Doświadczam aury, która kojarzy się z Bożym Narodzeniem.
"Przecież jeszcze nie mam karpia na święta!"- panikuję i budzę się na dobre.
Mamy październik, czemu chodzą mi po głowie święta?

Otóż właśnie dziś mieliśmy jechać po bardzo smaczne karpie, które u pewnego właściciela stawów są przed samymi świętami już dawno rozsprzedane. Nie wyjechaliśmy z domu, ponieważ zatrzymał nas o poranku taki oto widok:

przed domem

mój dom z perspektywy posesji sąsiada

sad

 Coś tam wczoraj mówili o jakimś śniegu w telewizorze, ale przecież wszyscy wiemy, że telewizja kłamie!
Mam nadzieję, że to białe szybko zniknie, bo nie jesteśmy jeszcze przygotowani do zimy. Chociaż...

Kierujemy wzrok na stół w jadalni, gdzie na przyklejenie etykiet i ubranie czapeczek czeka młodziutkie tegoroczne tuskulańskie czereśniowe wino:


-Wiesz...- zagaja Chłop- Jak się tak patrzę na te buteleczki, to ogarnia mnie takie poczucie bezpieczeństwa...
:-D

...a śnieg sypie, sypie i sypie...

32 komentarze:

  1. Mam podobne odczucia jak Twój Chłop (ukłony proszę przekazać...): bulgotki bulgoczą, drewno jest, nawet siano dla koni w sumie - nawet jak nie ma, to łatwo być może...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłop przeczytał, ukłonił się zwrotnie :-)
      Ja mam troszkę jednak zaburzone to poczucie. Owszem, wino jest, ale karmy dla psiaków starczy na tydzień (kurier nie dojedzie, jak jest choć kilka płatków śniegu) i zostało mi pół kilo mąki! Nie wiem, czy Chłop będzie nadal taki zadowolony, jak mu oznajmię, że ciasta nie będzie, a i do miasta po pączki trudno dotrzeć :-)

      Usuń
  2. I teraz tak bedzie padac az do marca. Moj p. jak zobaczyl te buteleczki to usmiech pojawil mu sie na twarzy i rowniez stwierdzil, ze na zime jestescie przygotowani:)))))
    A popoczucie bezpieczenstwa jest bardzo wazne:) Brawa dla Chlopa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie... nie chcę do marca! Zabrakło mi tygodnia na solidne przygotowanie się do zimy. Dzięki i pozdrowienia dla p. :-)

      Usuń
  3. A ja dziś dwa razy musiałam odśnieżyć na maksa zasypane auto,co wystarczyło, żebym utwierdziła się w mniemaniu ,ze zimy jednak nie cierpię. Teraz byle do wiosny....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuuu... do wiosny tak daleko... Nie wiem, czy garaż to wystarczające dla nas pocieszenie, skoro przed wyjazdem musimy: odśnieżać podwórko i zakładać łańcuchy.

      Usuń
    2. Noż właśnie z tego powodu do garażu nie wstawiam ,zamiast zwalenia miotłą śniegu z auta ,miałabym machanie łopatą przez 10 metrów. Porażka. Wolę machać miotłą. Swoją drogą coś jest w tym połączeniu nalewek i śniegu. Moja mama ze swoją siostrą tak degustowały wieloletnie wyroby nalewkowe mamci ,że ciotka dziś bardzo słabo się prezentuje. A moja matka nic się nie zająknęła ,że ma ze 20 flach nalewek własnej produkcji...

      Usuń
  4. My mamy swetry i dżemy... to w sumie nie ma co panikować. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam wino i słoiczki, to Twoim wzorem postaram się nie marudzić :-)

      Usuń
  5. Aaaa, ale by się Pysiak ucieszył! Tak się śniegu doczekac nie może, a u nas tylko zapowiadają i nic!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A propos któregoś wpisu w KZ - właśnie się "opitoliłam" samodzielnie - mąż ocenił, że wyglądam teraz jak perkusista w The Stranglers :D

      Usuń
    2. I nic? To ja chętnie oddam cały nasz wczorajszy (i wygląda na to, że dzisiejszy też) niebiański urobek :-)

      He he... o matko! Dobrze, że mieszkam daleko w razie, gdyby mąż zechciał pokarać mnie za namawianie do złego. Jakby co, to zwalę winę na Tofalarię, bo to był jej wpis, do niej macie bliżej :-D

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Chyba też sobie zrobię, bo co innego mi pozostało :-)

      Usuń
  7. No tak, czasem i Chłop ma rację:)
    Ja zazdroszczę tego śniegu, (o winach nie wspominam)ale wiem, że mieliście jeszcze planów tysiące, zatem dla Was radosnego widoku nie przedstawia.
    Ale fotki piękne, sama przyznasz.
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu Chłop by się lekko żachnął, ponieważ jednym z podstawowych Tuskulańskich Prawd Według Chłopa, jest dogmat: "Chłop ma zawsze rację!" Ale żeby nie było, to innym jego dogmatem jest: "Moja baba lepsza!". W związku z tym, niech sobie ma tę rację :-)

      Usuń
  8. Też uważam, ze to przesada.
    I to wcale nie lekka ...

    U mnie też bulgocze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A u mnie świeci jasność jaśnista, drzewa jeszcze mienia się kolorami, w słonku termometr pokazuje stopni 17:) Zatem zapraszam na kawkę i szarlotkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadłabym, ale trochę daleko :-)
      U nas też dziś słońce, lecz taka masa śniegu tak szybko nie zniknie.

      Usuń
  10. U nas słoneczko, śniegu niet, nie bulgocze bo spirytem zalane :)))
    Ale do zimy jako tako gotowi ... drzewo jest, więc w dupcie będzie ciepło. Naleweczki czekają na mrozy, by zmarznięte ciałko rozgrzać.
    Chociaż można i bez śniegu się rozgrzewać :)))
    Degustować z radości, że nie pada !!!
    U mnie jest tak z tym kto ma rację ...
    Punkt 1 --mąż ma zawsze racje, a jak są wątpliwości to patrz punkt 1 :))))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach... naleweczki... muszę i nad tym pomyśleć. Jesteście świetnie przygotowani, śniegi i mrozy Wam nie straszne :-)

      Usuń
  11. Piękne widoki, ale jakby nieadekwatne do pory roku?
    Nie martw się, w telewizorze mówili, że do środy nic z tej bieli nie pozostanie. Więc wyjedziesz po mąkę i kurier z karmą dotrze (do mnie zresztą też). Szkoda tylko, że wszystko w ogrodzie zmarzło: jesienne kwiaty, resztki owoców i warzyw jeszcze nie zebranych. Dużo tego nie zostało, a jednak szkoda...
    A na takie fajne winko to ja się wpraszam do Was. Mogę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym chętnie poczekała jeszcze z takimi pięknymi widokami. Śnieg cieszy, ale tak bardziej w okolicach świąt, kiedy spiżarnia pełna i wszyscy są ogarnięci, jak należy.
      Szkoda mi róż, bo jabłka i późne gruszki to jeszcze uda się pozbierać z drzew. Niech tylko to białe stopnieje.
      Oczywiście, że możesz się wprosić, tylko musisz zostać na dłużej, żeby te buteleczki wysuszyć, hi hi... :-)

      Usuń
  12. wiecie, co - rozumiem kłopoty na gospodarce - ale tak estetycznie rzecz biorąc to ta biel i zimne ostre powietrze mi się podoba

    nie lubię jesiennej pluchy

    ale zima, najlepiej słoneczna jest ok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nie zamieniłabym tych widoków na żadne miejskie wygody. I tego zapachu świeżego powietrza.
      Dziś zmienił mi się punkt widzenia, ponieważ wróciłam z miasta zaopatrzona po uszy. 10 kilo mąki do przetworów i wina! Żarcia (i to pysznego, domowego) starczy na całe tygodnie pod śniegiem :-)

      Usuń
    2. po prostu zrobiłaś....

      korzystne zakupy :>

      Usuń
    3. He he... czy to jakaś aluzja? :-D
      Nie obijaj się, tylko dawaj nowy temat na KZ! :-)

      Usuń
  13. U nas zima tylko postraszyła sypiąc drobniutkimi płatkami w sobotę rano, do tego trochę nocnego mrozu i tyle. A u Was tak pięknie :) Choć rozumiem, że to jeszcze nie czas.

    A Chłopu się nie dziwię, jak schodzę do piwnicy i patrzę na swoje przetwory (w tym nalewki) to też czuję ten błogostan ;) Pozdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) I do Was wkrótce pewnie dotrze :-) Będzie pięknie, ale najważniejsze, że obficie :-) Cóż, w taką porę zostaje nam dopieszczać się , jak tylko najlepiej możemy :-)

      Usuń